Moja Pisanina/Poezja

NA MUSZCE

Mała muszka czeka na sygnał do startu, na muszce 001
by móc przedrzeć się przez dżinsową kurtynę.
Silnik – bzycząc – gotuje się złością, gdy lot
udaremniany naszym wczorajszym dymem.

W powietrzu unoszą się gęste emocje,
tamując dopływy świeżego rozsądku.
W zapomnieniu się spędziłem tylko chwilę.
Zapomnij i wróć do dawnego porządku.

Wycelujmy ponownie w światło przełyków,
tabuny motyli zagnieźdźmy w żołądkach.
Łaskocząc od środka, uwolnią N2O,
zagazują nas złudnej wierności mrzonką.

Nie potrafisz znieść utraty monopolu.
Nowy gracz wszedł do gry i będzie kolejny,
więc odwróć wzrok od konkurencji, rób swoje.
Popatrz – masz przed sobą wszystkie moje wdzięki!

Wypuść motyla z siatki. O puszczenie się
w rozpędy gorączkowe nie miej pretensji.
Pozwól mu wylądować w twoich ramionach,
gdy skakanie z kwiatka na kwiatek go zmęczy.

Pomyślałeś, że skończysz to jak w westernie,
lecz… kochanie, nie umiesz być złym kowbojem.
I chociaż trzymałeś mnie długo na muszce,
to zabrakło ci jaj, by odstrzelić moje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s