Muzyka

Modelka. Twarz klipu muzycznego, cz. I (trochę staroci)

Kate Moss w klipie „Something About The Way You Look Tonight” Eltona Johna, screen

Moda i muzyka, te światy lubią ze sobą romansować! Czasami wychodzi im to zmysłowo i subtelnie, innym razem bezwstydnie, lub wręcz perwersyjnie. Możliwych konfiguracji jest tutaj zbyt wiele, by móc dokładnie przyjrzeć się im wszystkim. Z całkiem pokaźnego gąszczu wybrałem dość liczny orszak reprezentacyjny. Towarzystwo to nie byle jakie, bowiem spokojnie mogłoby zdobić wybieg podczas pokazu największych tuzów branży modowej. A i muzyka, w akompaniamencie której rozlega się rytmiczny stukot obcasów, zaskakuje swoją różnorodnością. Tylko właśnie… kto w tym duecie jest przystawką, a kto daniem głównym? Chyba nie ma jednej odpowiedzi. Na jednych bardziej działa magnes pięknych kobiet, na innych – dźwiękowe pieszczoty muzyki.

W związku z moim niezdecydowaniem i niemożnością wybrania skromniejszego zestawu, temat klipów muzycznych z udziałem gwiazd modelingu zostanie pokawałkowany na trzy części. Oto pierwsza z nich, będąca subiektywnym przeglądem obrazów nieco starszych, z poprzedniego wieku (poza jednym wyjątkiem). Kto otwiera pokaz?

George Michael – Freedom! ’90 (z udziałem „modelek Lindbergha”)

George Michael, zmęczony usilnie śledzącym go okiem kamery, stanął przed wyzwaniem znalezienia kogoś, kto mógłby zastąpić go w klipie do utworu Freedom! ’90. Artysta, przechodzący akurat chwilowy kryzys popularności, stanowczo odmówił pojawienia się we własnym teledysku. Idealnym medium do rzeczonych poszukiwań okazała się brytyjska edycja magazynu Vogue. Nie trzeba było nawet kartkować! Idealne rozwiązanie spoglądało bowiem z okładki, pięcioma parami oczu. Rozbija się oczywiście o ikoniczne zdjęcie Petera Lindbergha, przed którego obiektywem stanęła śmietanka złotej ery supermodelek: Linda Evangelista, Naomi Campbell, Cindy Crawford, Tatjana Patitz oraz Christy Turlington. Dziewczęta (wspomagane również przez kilku panów, lecz dzisiaj jestem seksistą i będzie tylko o kobietach) po raz kolejny zjednoczyły siły – wszystkie pięć świetnie sprawdziło się w klipie George’a! W planach było nawet kolejne spotkanie „superpiątki”, lecz finalnie do niego nie doszło…

George Michael – Too Funky

Prymarnym pomysłem na klip do utworu Too Funky było ponowne zatrudnienie wspomnianych wyżej modelek. Koleje losu zboczyły jednak z tej trasy, a jedyną, której udało się wsiąść do mknącego wagonu była Linda Evangelista. Nie oznacza to wcale, że wybrała się ona na samotną podróż! W środku czekały już bowiem na nią nowe koleżanki. Autor fantazyjnych kostiumów, które powstały na potrzeby teledysku, wyraził potrzebę zbudowanie nowego składu i, gdzieś po drodze, zaprosił na wspólną przejażdżkę inne modelki. Nie będę żałował klawiatury i wymienię wszystkie: Eva Herzigova, Tyra Banks, Emma Sjoberg, Nadja Auermann, Estelle Hallyday, Beverly Peele, Shana Zadrick, Emma Balfour oraz wymieniona uprzednio Linda Evangelista. W przypadku klipu do Too Funky związek z modą jest jeszcze silniejszy, bo o ile w Freedom pomostem były jedynie „aniołki Lindbergha”, o tyle w Too Funky sama tematyka klipu jest żywcem wyjęta ze świata mody. Warto zobaczyć ten funkowy, niezwykle barwny i kipiący radością pokaz mody. Wybieg w klipie George’a Michaela nie jest zarezerwowany jedynie dla profesjonalistek, modelkom dzielnie towarzyszyły aktorki – Julie Newmar i Rossy  de Palma oraz artyści/artystki drag queenJoey Arias oraz Lypsinka.

To teraz ja sobie wybiorę! Z dwóch powyższych zestawień padło na… (przykro mi Lindo, tym razem to nie Ty)

Naomi Campbell (Madonna – Erotica) oraz Tyra Banks (Michael Jackson – Black Or White)

Cofnijmy się nieco w czasie względem Too Funky i zacznijmy od drugiego z wymienionych utworów. Klip Michaela Jacksona zdecydowanie należy od jednych z najpopularniejszych teledysków stworzonych na potrzeby muzyki popularnej. Być może wielu umknęła postać młodziutkiej wówczas modelki, która pojawia się w klipie jedynie przez kilka sekund. W Black Or White  możemy wyróżnić kilka sekwencji. W jednej z nich zastosowano nowatorską wówczas technikę morfingu twarzy aktorów, tj. płynnego przekształcania jednej postaci w drugą. To właśnie w tym momencie spogląda na nas roześmiana Tyra Banks. Klip Jacksona wywołał niemałe kontrowersje. Artysta chciał w nim ukazać zwierzęcą naturę człowieka, poprzez włączenie do obrazu seksualnych sugestii oraz scen gwałtownej dzikości (w postaci tzw. demolki). W zderzeniu z burzą wywołaną przez Madonnę, była to jedynie mżawka…

Madonna od samego początku swojej kariery bazowała na jawnie seksualnym wizerunku. Apogeum łamania obyczajowego tabu przypadło właśnie na początek lat 90., kiedy to artystka pracowała na albumem Erotica oraz książką Sex. Wydaje się, że Madonna świadomie zdecydowała się na współpracę z osobami związanymi ze światem mody, który to świat również czuł się uwierany przez gorset obłudnej moralności. W zgłębianiu tematyki sadomasochizmu z pomocą ruszyli Naomi Campbell, Fabien Baron oraz Steven Meisel. Pierwsza z wymienionych, której przedstawiać nie trzeba, idealnie dogadała się z Madonną, czego zwieńczeniem jest pocałunek obu pań w klipie do kompozycji Erotica. Nad wizualną stroną teledysku bacznie czuwał Fabien Baron, swojego czasu związany włoską edycją Vogue’a. Trzecia z wymienionych person jest jednym z autorów zdjęć do książki Sex. To oczywiście nie wszystkie nazwiska, jakie zostały zaangażowane w projekt Madonny. Na zdjęciach pojawia się m.in. gejowski aktor porno Joey Stefano, już wtedy zdiagnozowany jako seropozytywny. Skoro znalazło się w tym zestawieniu miejsce na zwierzęcą, nieokiełznaną seksualność, to teraz wypadałoby ciut bardziej zmysłowo (acz niezwykle namiętnie!)

Chris Isaak – Wicked Game (z udziałem Heleny Christensen)

Tego klipu nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Raz – jest to jeden ze zdecydowanie najbardziej znanych teledysków z udziałem modelki, dwa – to właśnie ten obraz zainspirował mnie do stworzenia tego tekstu. Nie chcę odmawiać Helenie Christensen modowej kariery, współpracowała bowiem z największymi w tej branży, mam jednak wrażenie, że to właśnie plażowe baraszki z Isaakiem są jej wizytówką. Obraz, wyreżyserowany przez Herba Rittsa, czaruje swoją sensualnością i zorientowaniem na detal. Zestawienie ze sobą dwóch tek seksownych ciał jak Isaak i Christensen idealnie wpisuje się w antyczne fascynacje  Rittsa (konkretnie – greckimi rzeźbami), momentami wydaje się wręcz zbyt idealne, aby mogło być prawdziwe. Klip odniósł ogromny sukces zarówno wśród publiczności jak i krytyków. Po ośmiu latach Chris Isaak ponownie zdecydował się na współpracę z Rittsem, tym razem padło jednak na inną modelkę…

Ciekawostka: Obraz wyreżyserowany przez Rittsa jest drugą wersją klipu do utworu Wicked Game. Pierwszy z nich jest autorstwa Davida Lyncha i zawiera sceny z jego filmu Dzikość Serca.

Chris Isaak – Baby Did a Bad, Bad Thing

A tą inną modelką jest Laetitia Casta. Tym razem Isaak postanowił oddalić się od zmysłowości Wicked Game i uderzyć w bardziej dosłownie seksualne tony. Istotną różnica jest również fakt, że w klipie do Baby Did a Bad, Bad Thing nie dochodzi do intymnych zbliżeń między muzykiem a modelką, wręcz przeciwnie – nieubłaganie dzieli ich zimny ekran telewizora. Choć sensu stricto zimny, to rozgrzewany przez rozgrywające się na nim sceny – Laetitia Casta nie szczędzi bowiem swoich wdzięków Issakowi, który znajduje się po tej drugiej stronie. Warto wspomnieć, że choć singiel pochodzi z 1996 roku, to teledysk doń został nakręcony dopiero trzy lata później. Skąd taka rozbieżność? Baby Did a Bad Bad Thing, podobnie jak Wicked Game, znalazł się na filmowym soundtracku. Tym razem chodzi o Oczy Szeroko Zamknięte Stanleya Kubricka z 1999 roku. Dopiero wtedy utwór zyskał większą popularność. Laetitia, tak niewdzięcznie doprowadzająca Chrisa do ekscytacji (pozbawiając go możliwości fizycznego obcowania), wolała zbliżyć się do innej persony. Nastąpiło to w teledysku nakręconym ponad 10 lat później. Pewnie wielu wie już o kim mowa… ale do tego wrócę przy okazji trzeciej części tego modowo-muzycznego zestawienia.

Rola Uptown Girl należy do Christie Brinkley oraz Claudii Schiffer

Przysłuchamy się teraz radosnym dźwiękom utworu Uptown Girl oraz przyjrzymy dwóm modelkom, które wcieliły się w tytułową rolę.

Oryginalna wersja utworu pochodzi z 1983 roku. Znalazła się ona na albumie Billy’ego Joela An Innocent Man. Artysta powierzył tytułową rolę Christie Brinkley, która już wtedy zdecydowanie leżała w kręgu jego zainteresowań. Muzyk, grający w klipie rolę downtown man (cytując tekst utworu), całkiem szybko dopiął swego i już dwa lata później stanął na ślubnym kobiercu z Brinkley, tym razem już nie w teledysku, lecz w najprawdziwszej rzeczywistości! Zważywszy na szołbiznesowe standardy, para wytrwała w małżeństwie całkiem spory kawałek czasu, chociaż do tzw. cynowych godów zabrakło niespełna rok.

Wiele lat później (wspomniany wyjątek – nagranie i klip pochodzą z 2001 roku) irlandzki boysband Westlife nagrał własną wersję przeboju, która popularnością (przynajmniej w Europie) nie odbiegała od oryginału z lat 80., a może nawet ją przewyższyła. Jeśli chodzi o rozpoznawalność tytułowej Uptown Girl, to tutaj zdecydowanie prym wiedzie nowa twarz utworu. Wcieliła się w nią bowiem Claudia Schiffer, której kariera jest jedną z najbardziej spektakularnych w świecie modelingu. Chociaż dzisiaj Schiffer pracuje jako modelka jedynie okazjonalnie, to nadal dzierży w dłoni rekord Guinnessa jako ta, która „zrobiła najwięcej okładek” (żeby posłużyć się branżowym żargonem). Akcja klipu została przeniesiona z warsztatu samochodowego (u Joela) do niezbyt luksusowego lokalu gastronomicznego. Grupka panów z wyższych sfer postanowiła – zdaje się, że zupełnie dla żartu – odwiedzić ów lokal i zamanifestować swoją wyższość nad biednymi chłopcami z Westlife, którzy wcielili się w obsługę baru. Jakże zrzedły miny tym pierwszym, kiedy okazało się, że niemiecka piękność woli towarzystwo tych drugich… Jeśli już wspięliśmy się na szczyty popularności w świecie modelingu, to przyjrzyjmy się innej ikonie tego zawodu!

Elton John – Something About The Way You Look Tonight (z udziałem Kate Moss)

Tej nocy Kate Moss wyglądała naprawdę ślicznie, świeżo i dziewczęco! A impreza, która została zaprezentowana w klipie Eltona Johna niczym nie przypomina osławionych, kokainowych melanży, z których modelka niegdyś wręcz słynęła. Patrząc na tę niewinną twarzyczkę, aż trudno uwierzyć, że to kiedykolwiek mogło się zdarzyć! Cóż, każdy czasem zbłądzi, źle skręci, trafi na ślepą uliczkę… Mimo wielu skandali, Moss pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych modelek – tego nie można jej odmówić. Popularności również nie można odmówić singlowi Eltona Johna, który został sklasyfikowany na pierwszym miejscu zestawienia Billboardu, podsumowującego rok 1997. Warto dodać, że w teledysku pojawiła się również inna modelka – Sophe Dahl. Dla Kate nie był to pierwszy udział w videoklipie… i nie ostatni (ale do tego jeszcze wrócę).

Guns N’ Roses – Don’t Cry oraz November Rain (z udziałem Stephanie Seymour)

Tych dwóch utworów chyba nie trzeba przedstawiać! Wraz z szeregiem innych, stanowią one wizytówkę w dyskografii Guns N’ Roses. Z wizualnego punktu widzenia są to dosyć szczególne przypadki – zostały do nich nakręcone specyficzne, jak na owe czasy, klipy. Na początku lat 90. wciąż dominowały obrazy, które po prostu przedstawiały grających/śpiewających muzyków (w sceneriach różnych). Guns N’ Roses postanowili jednak zaserwować odbiorcy fabułę, historię, wykreowane postaci. Oczywiście inspiracją dla wszystkiego było życie… Axl Rose, nie mogąc uporać się z demonami przeszłości, wpadł na pomysł, aby źródłem swoistego katharsis było właśnie nakręcenie klipów, w których rozlicza się ze swojego burzliwego związku z Erin Everly. Chociaż odgrywanie chemii, również tej toksycznej, jest wyzwaniem iście aktorski, to w tym przypadku sprawa była nieco ułatwiona – w główną bohaterkę wcieliła się bowiem Stephanie Seymour, ówczesna dziewczyna Axl’a! Modelka miała się również pojawić w klipie do utworu Estranged – niestety plany strzeliły w łeb, bowiem para zdążyła się do tego czasu rozstać…

Uff, na dzisiaj starczy tych modowo-muzycznych poszukiwań. Druga część zestawienia poświęcona będzie tzw. sprawie polskiej. Wszak nasze dziewczęta królują na światowych wybiegach nie od dziś!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s