Inne

Modelka. Twarz klipu muzycznego, cz. II (sprawa polska)

Anja Rubik w klipie Mister D. do utworu „Chleb”, screen

Wszak z dużym opóźnieniem, ale w końcu udało mi się przebrnąć przez rodzime miasta, lasy, mokradła. Wyprawa była to nie byle jaka – iście absorbująca, badawcza. Przedmiotem moich dociekań były: muzyka oraz piękne kobiety. Jako że żyjemy w czasach globalizmu, to sprawa polska nie będzie tak do końca polska… Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że polskie modelki są jednym z najbardziej chodliwych towarów eksportowych made in Poland (wybaczcie mi to uprzedmiotowienie). Reprezentacja Polski na międzynarodowym rynku mody już od lat ma się znakomicie i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. I o ile wszystkie z wymienionych poniżej pań wyrosły z polskich korzeni, o tyle ich kwiat nie zawsze odemknął się w akompaniamencie polskich twórców.

W pierwszej części moich muzyczno-modowych poszukiwań udałem się na podróż w czasie, do ubiegłego stulecia. Mam tutaj do załatwienia jeszcze jedną sprawę…

Agnieszka Maciąg – muza zespołu De Mono

Agnieszka Maciąg była jedną z pierwszych polskich modelek, której udało się przebić na rynek międzynarodowy. Jej wdzięki zostały docenione przez nowojorską agencję Wilhelmina Models. Drzwi na wybiegi światowej sławy projektantów stały otworem, a Agnieszka śmiało (i z gracją) przekroczyła ich próg! Dzięki temu modelka ma na swoim koncie współpracę z m.in. Karlem Lagerfeldem oraz Pierrem Cardin. Jednak nie o tym epizodzie w karierze Maciąg chciałbym tutaj rozprawiać… Jej urodzie nie potrafili się oprzeć również Polacy, a w szczególności członkowie zespołu De Mono. Począwszy od utworu Światła i Kamery, Agnieszka wystąpiła aż w sześciu klipach grupy, z których największą popularnością cieszył się ten do kompozycji Znów jesteś ze mną.

Jako, że za oknem lato, lato wszędzie, to warto również wspomnieć, że modelka wcieliła się w rolę prześlicznej akordeonistki w teledysku do wakacyjnego hitu roku 1995 – utworu Lato Formacji Nieżywych Schabuff. Wprawdzie mieliśmy już wrócić do XXI wieku, lecz zanim to nastąpi, należałoby przywołać jeszcze jeden klip.

Depeche Mode – Condemnation (z udziałem Barbary Milewicz)

Podobnie jak Agnieszce Maciąg, tak i Barbarze Milewicz udało się osiągnąć międzynarodową karierę jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku. Polska piękność wpadła w oko łowcy talentów jednej z berlińskich agencji modelek. Gdy kobiecy urok został rzucony na naszych zachodnich sąsiadów, Barbara przystąpiła do dalszej ekspansji! Swoje wdzięki roztaczała z wybiegów m.in. Paryża, Nowego Jorku czy Toronto. Po drodze zahaczyła również o wyspy Brytyjskie. Jednymi z jej tamtejszych ofiar stali się członkowie zespołu Depeche Mode. A wszystko zadziało się w roku 1993, czyli w czasie, kiedy emocje po kultowym albumie Violator zdążyły już opaść. Fani grupy od kilku miesięcy mogli cieszyć się jego następcą, krążkiem Songs of Faith and Devotion. Trzecim singlem promującym to wydawnictwo był utwór Condemnation, a w nakręconym doń, klimatycznym klipie Barbara Milewicz wcieliła się w tajemniczą kobietę w bieli (umownie tak ją nazwijmy). Nie obyło się również bez zbliżenia do wokalisty zespołu, Dave’a Gahana! Lecz tylko na planie! Romansu nie było… a przynajmniej nic mi o nim nie wiadomo. Tym akcentem opuszczamy ubiegłe stulecie i przeskakujemy do roku 2011.

Jay-Z feat. Alicia Keys – Empire State of Mind (wersja Life + Times, z udziałem Zuzanny Bijoch i Soni Niekrasz)

W tym przypadku nasze rodaczki musiały podzielić się atencją kamery z rzeszą innych modelek. A zgraja to całkiem pokaźna, bowiem liczy sobie aż kilkadziesiąt piękności! Cały pomysł opiera się na tzw. lip sync, czyli po prostu poruszaniu ust, w sposób synchroniczny ze słowami płynącymi z nagrania (tak, tak – udają, że to one śpiewają). W przypadku wokalu Alicii Keys może jeszcze byśmy się nabrali… no ale, gdy słyszymy rap Jaya, jednocześnie widząc szczupłą, długonoga kobietę, to mamy już zupełną pewność, że ktoś tu nas nabija w butelkę! Nie ma się jednak co złościć, nie taki był cel tego klipu. Wydaje się, że chodziło o dobrą zabawę oraz pokazanie modelek różnej narodowości, które właśnie tu – w Nowym Jorku – budują swoją karierę i spełniają marzenia! Czyż nie o tym jest tekst utworu? Opisana wyżej wersja klipu do Empire State of Mind ujrzała światło dzienne w 2011 roku, czyli dwa lata po premierze singla oraz pierwszego, oficjalnego teledysku.

Muzycznie znacznie oddaliliśmy się od Polski, ale migiem wracamy na swojski grunt. Wszystko za sprawą modelki, której imponująca kariera za oceanem jest dzisiaj marzeniem niejednej polskiej nastolatki.

Anja Rubik w klipach Mister D. oraz Mary Komasy

O popularności teledysku do utworu Chleb, szczególnie za sprawą udostępnień w serwisach społecznościowych, chyba wszyscy jeszcze pamiętają. W końcu nie było to wcale tak dawno temu – zaledwie trzy lata z niewielkim haczykiem… Chociaż, chociaż, zważywszy na tempo życia, jakie narzuca dzisiejsza rzeczywistość oraz „krótkożywotność” wszystkich hitów Internetu, może jednak znajdą się i tacy, których pamięć wymaga odświeżenia. Chleb był pierwszym klipem promującym muzyczny projekt Doroty Masłowskiej, która – aż do tego momentu – większości kojarzyła się raczej z literaturą niźli muzyką. Cóż, trzeba popróbować i podotykać trochę tu, trochę tam… W efekcie takich właśnie macanek pisarka przekwalifikowała się na piosenkarkę (i piekarkę), a modelka na księżniczkę osiedla (i piekarkę). Chleb skłonił również Macieja Nowaka do zostania piekarką… Wygląda na to, że z głodu nie umrzemy… bo i przecież dużo nas do pieczenia chleba, HA! Jedzmy zatem! Obecność Anji Rubik w teledysku Mister D. odbiła się szerokim echem nie tylko w polskich mediach – o projekcie napisali m.in. Vogue, Harper’s Bazaar oraz Dazed & Confused.

Nie samym chlebem żyje człowiek

Wrzawa związana z ww. klipem ledwo zdążyła ochłodnieć, a Anja Rubik migiem postanowiła dołożyć do pieca. Modelka doskonale zdawała sobie sprawę z faktu, że chleb wszystkim już nieco zbrzydł. Lud pragnął mięsa! Dostał, czego chciał… a rarytas był to nie byle jaki, bowiem Rubik – tak zupełnie bez kozery – zaserwowała nam swoje własne, apetyczne ciało. W 2016 roku modelka wystąpiła w klipie do utworu Lost Me, z repertuaru Mary Komasy. Choć wpierw – jak na jej zawód przystało – zaprezentowała na sobie kreację, to szybko pozbyła się tego balastu i stanęła przed obiektywem w stroju biblijnej Ewy (przyjmijmy, że ta nie miała listka). Tym sposobem obnażyła metaforę, kryjącą się w utworze Komasy. Sama artystka, w wywiadzie udzielonym dla portalu gazeta.pl, następująco tłumaczy decyzję o takim obliczu teledysku do Lost Me:

„Jesteśmy nago, bo ta piosenka jest o tym, że warto odzierać się z różnych zasłon, warto się odsłonić. W bardzo szerokim tego słowa znaczeniu.”

No to co? Wyskakujemy z ciuchów?

Przykład Anji Rubik pokazuje, że modelki chętnie angażują się nie tylko w klipy największych, mainstreamowych gwiazd i potrafią docenić muzykę, dryfującą poza nurtem wielkiego przemysłu muzycznego. Jej koleżanki po fachu, o których już za chwilę, wybrały tę samą ścieżkę.

Kamila Szczawińska w klipie Lion Shepherd do utworu Lights Out

Pojawienie się w klipie Lion Shepherd było dla Kamili aktorskim debiutem. Jak to się stało, że modelka trafiła na plan teledysku warszawskiej formacji? Zadziałała magia telewizji! Zespół od miesięcy poszukiwał aktora, który wcieliłby się w postać, jaka urodziła się w głowach muzyków. Kolejne castingi nie przynosiły jednak pożądanych rezultatów. Wydawało się, że wszystko zmierza zupełnie donikąd… aż do momentu, w którym wokalista zespołu (zresztą imiennik naszej bohaterki – Kamil Haidar) pozwolił sobie na chwilę relaksu przed ekranem telewizora. Wystarczył jeden „pstryk” i magia szklanego ekranu rozwiązała wszystkie problemy. Kamil ujrzał Kamilę i już wiedział, że to musi być ona! Chociaż brzmi to niezwykle rzewnie, to wszystkich romantyków sprowadzam na ziemię – chodzi jedynie o koneksję na polu zawodowym. I mimo że członkowie zespołu początkowo umyślili sobie rolę męską do swojego klipu, to Kamila Szczawińska zainspirowała ich do poprzestawiania swoich wstępnych założeń. Zobaczcie sami co takiego im wyszło z rzeczonych (po)przestawianek.

Úlfur Úlfur – Barn (z udziałem Moniki Jagaciak)

Monika Jagaciak zdecydowała się z kolei na współpracę z duetem Úlfur Úlfur. Tym samym porzucamy prog-rockową krainę grupy Lion Shepherd i przenosimy się w rewiry islandzkiego rapu! Być może ktoś natknął się na tę dziwaczną (z naszego punktu widzenia) nazwę przy okazji tegorocznej edycji festiwalu Enea Spring Break. Chociaż event z założenia celuje raczej w polską muzykę, to tym razem organizatorzy zdecydowali się na mały ukłon w stronę artystów z wulkanicznej wyspy. Wśród nich znalazło się miejsce właśnie dla Úlfur Úlfur. Wygląda na to, że polska modelka naopowiadała dużo dobrego o swoich rodzinnych stronach i – tym samym – skłoniła duet do odwiedzenia okolic Poznania (to właśnie tam odbywa się Enea). A że przy okazji nadarzyła się możliwość zagrania koncertu, to i publiczność zyskała okazję na poznanie nowych brzmień. Jeśli i Was, drodzy czytelnicy, nurtuje pytanie, jak brzmi islandzki rap, to może warto zacząć od utworu Barn? Kawałek pochodzi z trzeciego albumu duetu, zatytułowanego Hefnið okkar. Monika Jagaciak, w nakręconym doń teledysku, wcieliła się w rolę bezwzględnej szachistki! Szach-Mat i koniec rozgrywki! No… może jeszcze nie całkiem, bo przed nami ostatni klip drugiej części modowo-muzycznego cyklu.

Zachłanna sławy Marcela

Marcela Leszczak jest polską top modelką. Jest też aktorką. Piosenkarką jeszcze nie była, ale wszystko przed nią. Widzowie poznali Marcelę za sprawą trzeciej edycji popularnego programu Top Model, w którym to przegrała w szrankach jedynie z Zuzanną Kołodziejczyk, zajmując ostatecznie drugie miejsce. W świecie mody pracowała z takimi markami jak choćby Lou, pozując przed obiektywem wraz z koleżanką po fachu, Olą Ciupą. Jej aktorski talent objawił się publiczności w serialu Miłość na Bogato oraz w klipie muzycznym Filipa Moniuszki. Z kolei ten może być Wam znany z programów typu talent show (The Voice of Poland oraz Idol). Oboje pochodzą z Konina. Jako że trzeba wspierać swoich i trzymać się razem w wielkim świecie „szołbizu”, to współpraca między tą dwójką wydaje się być rzeczą zupełnie naturalną. W 2013 roku Filip nakręcił klip do utworu Zachłannie, w którym Marcela brawurowo wcieliła się w postać jego ukochanej, zachłannie dotykającej go tu i tam i może jeszcze gdzieś, ale w sumie to nie wiem… Może Wy dojrzycie coś więcej – odsyłam do klipu.

I tym miłym akcentem dotarliśmy do końca drugiej części zestawienia klipów muzycznych z udziałem modelek. Jeśli Wasza zachłanność nie została jeszcze zaspokojona, to uspokajam – będzie jeszcze część trzecia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s