Moja Pisanina/Poezja

KODA

KODAcicho zbiegasz ze schodów
myślisz że jest cicho
ale przecież wszystko słyszę
dreptaniem zagłuszasz mi
sunące po szosie samochody
uparcie dzwoniące tramwaje
i krzyki staruszki
dla której czas nie był łaskawy
dreptaniem zupełnie niedyskretnym
bo w dyskretności tak nieporadnym
i ja nic nie poradzę na to
że słyszę i nasłuchuję twojej kody
pod batutą ciepłego ramienia
którym zaraz mnie obejmiesz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s