Diabły cz. I
Moja Pisanina/Proza

Diabły cz. I

Rankiem obudził nas krzyk mewy. Znowu mewa. Spaliśmy na plaży. Znowu. Delikatnie obejmujesz mnie ciepłym ramieniem. Robisz to zawsze w taki sam sposób. Zmarzłem, ale wiem, że zaraz przegonisz ten chłód swoim dotykiem i przygasłym oddechem. Budzi się. Dopiero się budzi. Twój oddech. Stopniowo nabiera pewności, aż w końcu pozwoli ci na wydobycie głosu. Wtedy … Czytaj dalej